::: Skodovka-Club ::: Strona Główna ::: Skodovka-Club :::

To forum jest częścią serwisu www.skodovka.pl

Kolokacja serwerów - www.eFUZJA.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
[Dowcip] Dowcipy i inne śmieszne teksty
Autor Wiadomość
kubi_sos
[Usunięty]

Wysłany: Czw 11 Gru, 2008   Dowcipy i inne śmieszne teksty

Więzienie kontra praca

W wiezieniu - spędzasz większość czasu w celi 3 na 4 metry.
W pracy - spędzasz większość czasu w boksie 2 na 2 metry.

W wiezieniu - dostajesz trzy posiłki dziennie.
W pracy - masz przerwie tylko na jeden i w dodatku musisz za niego zapłacić.

W wiezieniu - w zamian za dobre zachowanie masz dodatkowy czas wolny.
W pracy - za dobre zachowanie dostajesz dodatkowa robotę.

W wiezieniu - strażnik otwiera i zamyka ci drzwi.
W pracy - sam sobie zamykasz i otwierasz drzwi.

W wiezieniu - możesz oglądać telewizję i grać w gry video.
W pracy - za oglądanie telewizji i za gry możesz wylecieć.

W wiezieniu - masz własną ubikację.
W pracy - musisz korzystać z jednej z innymi.

W wiezieniu - może Cię odwiedzać rodzina i przyjaciele.
W pracy - nie wolno Ci z nimi rozmawiać.

W wiezieniu - wszystkie twoje potrzeby są opłacane przez podatników.
W pracy - musisz opłacać wszystkie koszty związane z twoja pracą, a w dodatku z twoich podatków utrzymuje się więźniów.

W wiezieniu - spędzasz większość czasu wyglądając zza krat na Świat i myśląc, jak się stąd wydostać.
W pracy - spędzasz większość czasu wyglądając zza krat na Świat i myśląc, jak się stad wydostać.

W wiezieniu - możesz do woli czytać zabawne e-maile.
W pracy - jak Cię na tym złapią, możesz pożałować.

W wiezieniu - strażnicy są często sadystami.

W pracy - mówi się na nich: kierownicy.

-------------------------------------------------------------------------------------
Poniedziałek
Dostaliśmy komputery. To takie telewizorki z pudełkiem i kawałkiem harmonii.
Wtorek
Cały dzień siedziałem przed komputerem i nic, chyba się zepsuł.
Środa
Przyszedł nasz kierownik i włączył komputer do gniazdka.
Czwartek
Dzisiaj pracowaliśmy na komputerach jak szaleni. Dostałem się na 10 poziom. Złotówa był lepszy. Padł dopiero na 12- tym.
Piątek
Nie mogłem przejść 13 poziomu. Dzisiaj znowu zostaję na noc.
Sobota
Rano przyszła policja. Okazało się, że żona zgłosiła moje zaginięcie. Na razie będę mieszkał u Złotówy.
Niedziela
Nie mogę się doczekać poniedziałku.
Poniedziałek
Dzisiaj było szkolenie. Złotówa też był. Wykładowca załamał się po 10 minutach. Coś z tego szkolenia jednak wynieśliśmy. Ja mam piękny komplet długopisów, a Złotówa rzutnik.
Wtorek
Dostaliśmy kserokopiarkę. Przy pierwszym uruchomieniu Złotówa naświetlił sobie oczy.
Środa
Alarm bombowy. Ewakuacja budynku. Ktoś zostawił podejrzaną reklamówkę w toalecie. Saperzy ją zdetonowali. Teraz potrzebny będzie remont WC.
Czwartek
Zarządzono czyszczenie komputerów i teraz komputery już nie działają. Może woda była za gorąca?

:lol:


ps. Angel można by podkleić dla zachowania porządku w dziale humor ;)

Edit by Kermit - Podklejam zgodnie z tym co było kiedyś ;)
Ostatnio zmieniony przez kubi_sos Czw 11 Gru, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jaroo39
[Usunięty]

Wysłany: Czw 11 Gru, 2008   

hehe..dobre :D
 
 
knefel
[Usunięty]

Wysłany: Czw 11 Gru, 2008   

kubi_sos napisał/a:
chumor
:P dobre
a to na dole to co ?? tydzień z zycia blondynki ?? :lol:
ok to zartem zapodam :lol:
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
Ostatnio zmieniony przez knefel Pon 22 Gru, 2008, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kubi_sos
[Usunięty]

Wysłany: Czw 11 Gru, 2008   

knefel już poprawione :oops:
 
 
Pusio 50
[Usunięty]

Wysłany: Czw 18 Gru, 2008   Madrosc zyciowa Bacy

Przykro mi, baco, ale macie raka.
> Baca zasępił się, pomyślał, podrapał po głowie i pyta:
> - Doktorze, a nie możecie mi napisać, ze mam łejds?
> - AIDS..? No, ale dlaczego baco? - pyta zdziwiony doktor
> - Ano, po pirse, to bede pirsy we wsi co ma łejds, po wtóre, to bede miał
> pewność, ze po mojej śmirci mojej baby żaden nie rusy,a po czecie, to
> chciałbyk zobacyć mordy tych, co juz jom rusali
 
 
qba
[Usunięty]

Wysłany: Pon 22 Gru, 2008   

Zamiast komentować dodawajcie dowcipy a "hahaha" zostawiajcie dla siebie ;)

Cos ode mnie:

W małym polskim miasteczku żyje szczęśliwa rodzinka.
Matka jest cyganką, ojciec żydem. Pewnego dnia ich mały synek Mojsze idzie
do mamy i pyta:
- Mamo, jeśli ty jesteś cyganką, a ojciec żydem, to kim jestem ja?
- No jak to?! Cyganem, toć ja cię pod sercem cygańskim nosiła, cygańskie
mleko piłeś. Jesteś Mojsze cyganem.
- Aha... Poszedł więc synek do taty i pyta:
- Tato, jeśli ty jesteś żydem, a mama cyganką, to kim jestem ja?
- No żydem! Toć żyd cię spłodził, żyd cię utrzymuje i jam żem cię życia
nauczył. Żydem jesteś synu.
- Aha...
Resztę dnia Mojsze chodził zasępiony, więc rodzice po naradzie postanowili
wieczorem przy kolacji o tym z nim porozmawiać.
- Mojsze - mówią rodzice - czemu się tak pytasz kim jesteś? Toć to nie jest
ważne, i tak cię kochamy, dla nas to nie ma znaczenia i dla nikogo nie
powinno. Czy coś się stało? Ksiądz cię napastuje, czy dzieci wyśmiewają?
- EEEE tam, po prostu idąc dzisiaj ulicą zobaczyłem na wystawie nowy
rowerek i nie wiem czy się o niego targować czy go zwyczajnie
podpierniczyć...

EDIT

Kolejny:

Idą dwie blondyny przez pustynię, skwar jak diabli. Tak im było gorąco, że rozebrały się prawie do naga-zostały jedynie w stringach. Po jakimś czasie jedna zaproponowała, żeby tak zdjąć też i majtki to może będzie chłodniej ale druga się nie zgodziła.
Idą tak dalej, aż tu nagle, zza wydmy wychodzi kompletnie naga murzynka, wcinając soczystego arbuza. Blondyny stanęły jak wryte, po chwili jedna pyta murzynkę:
-chłodniej ci bez majtek?
na to murzynka: nie, ale przynajmniej mi muchy do arbuza nie lecą.
 
 
marcho 
Forumowicz



Dołączył: 04 Kwi 2007
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Sob 27 Gru, 2008   

- W czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu:
- Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami!
- Wiem. To nasza najlepsza broń bakteriologiczna!

Do Pinokia przyszedł Mikołaj.
Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem:
- O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem.
- Bo ja chciałem pieska albo kotka!
- Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały.
- Ale ja się boję tego bobra!

Spotykają się dwaj koledzy.
- Franek kto ci nabił takiego siniaka?
- Wyobraź sobie, wczoraj wieczorem wyciągam dziewczynę z wody...
- I to ona tak cię urządziła? - przerywa kolega.
- Nie... Wtedy do łazienki weszła żona...
_________________
Felcia 1.9D GLX (1999) jeździ kobieta moja :-)
Audi A3 (2002)
Burgman 650 :-) (2004) - był
Honda GL1500 - jest
 
 
 
Siwus
[Usunięty]

Wysłany: Nie 28 Gru, 2008   

od razu mówie że nie wiem czy to prawda, czy przekręcony dowcip ale kumpel mi to opowiedział w szkole ( tak sobie przypomniałem po pewnym temacie z Hydeparku):

A mianowicie: Tacy kolesie jechali z klubu (139 śmigno) najarali sie porzadnie i w Tarnowie na ul. Klikowskiej jest rondo.. to sobie wkręcili że... że będą jechać tyłem.. :p jeździli, jeździli i władowali się w jakiegoś kolesia. Oczywiście policja przyjechała i podeszli najpierw do kolesia w którego się wrąbali potem jeden z służbistów podszedł do nich, otwierają szybę a on: "Chłopaki, nie martwcie się, koleś tak nawalony że wmawiał nam że tyłem jeździliście."

I tyle :)
 
 
Damian 
*Klubowicz*


Wiek: 52
Dołączył: 23 Kwi 2007
Skąd: katowice
Wysłany: Czw 01 Sty, 2009   

NO TO I JA
Z Nowym Rokiem coś się zmienia,
Każdy nowe ma życzenia,
NOWY ROK mi pióro łechce,
Czego chcę a czego nie chcę?
I nie wszystkich tym zachwycę,
Czego nie chcę ,czego życzę!

Cudów nie chcę już od TUSKA,
Nie chcę ropy od Putina,
Ani od innego ruska,
Wolę KLAUSA i BOŻINA!
Nie chcę z Ameryki TARCZY,
Ani gazu z Emiratów,
Lech Wałęsa mi wystarczy,
Z grubą TECZKĄ doktoratów!
Bogatemu byk się cieli,
Więc ELITA się przeciska,
By załapać się w BRUKSELI,
Na poważne stanowiska!
Mocno gonią za tym rajem,
I Ci starzy i Ci młodzi,
A co będzie z naszym krajem?
To nikogo nie obchodzi!
Niech Sikorski bierze NATO,
Jak PZPN wziął Lato,
Niech w spokoju nas zostawi,
Niech się z NATO w wojnę bawi!
Poseł GOWIN i podobni,
Niech in vitro się zapłodni!
Dla bogactwa tej techniki,
Niech PALIKOT da plemniki!
Terror sieje KOMOROWSKI,
W Sejmie BUC i NIEDORAJDA!
Wraz z bombowym NIESIOŁOWSKIM!
Więc nie grozi nam AL-KAIDA!
Nie potrzebne Polsce stocznie,
I kopalnie i szpitale,
Co rząd z tym majdanem pocznie?
POLSKA? NIEPOTRZEBNA WCALE!!!
Nie ma w Polsce polskiej huty!
I z Wietnamu mamy buty!
Wódka czeska,ukraińska,
I konfekcja cała chińska!
Poznikały polskie ryby,
Przemysł nasz zakuto w dyby,
Ledwo dyszą już rolnicy,
Za to kwitną KOMORNICY!
To jest ten nasz polski cud!
Nam pozostał ino smród!
No i jeszcze jedno swojskie,
ŚWINIE! PRZY KORYCIE - POLSKIE!!!

Ps. Nowy Rok się szybko zbliża,
I by Boskim żył porządkiem,
Ja przepraszam -nie ubliżam,
Pożytecznym jest zwierzątkiem,
To co najpierw jest prosiakiem,
I kojarzy się z chlewikiem,
To co później jest warchlakiem,
Co na koniec jest tucznikiem.
Szkoda tylko,że zwierzątko,
Krótko żyje - takie życie!
ZA to TAMTA - LUDZKA ŚWINIA,
Żyje długo przy KORYCIE!
Śmierć każdemu jest pisana,
Choć bronimy się zaciekle,
Zwierzę -świnia kończy w rzeźni,
Ludzka Świnia skończy w PIEKLE!
_________________
octavia 1 combi 1.9 tdi - sprzedana
octavia 1 combi 1.8 turbo RS -sprzedana
Roomster 1.9 tdi jest
Rozpędzić się jest łatwo, zatrzymać się możesz nie mieć już okazji
 
 
 
knefel
[Usunięty]

Wysłany: Czw 01 Sty, 2009   

+30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie.
+10°C Mieszkancy domow komunalnych w Helsinkach zamykaja okna. Lapończycy (nie mylic z Japonczykami!) sadzą kwiatki w oknach.
+5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słonce jest jeszcze nad horyzontem...
+2°C Włoskie samochody nie zapalają.
0°C Woda zamarza.
-1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijajac zimnym piwem.
-4°C Kot wchodzi pod kołdrę.
-10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać.
-12°C Zbyt zimno na śnieg.
-15°C Amerykańskie auta nie zapalają.
-18°C Wlaściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie.
-20°C Oddech staje się słyszalny.
-22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach.
-23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym.
-24°C Niemieckie auta nie zapalają.
-26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę iglo...
-29°C Kot wchodzi pod pidżamę.
-30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę. :lol:
-31°C Za zimno na pocalunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska druzyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego.
-35°C Czas zaplanować dwutygodniową kapiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy.
-39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli.
-40°C Niemiec bierze samochod pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry.
-45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku.
-50°C Lwy morskie opuszczaja Grenlandie. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe.
-70°C Niedzwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy.
-75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy.
-250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni.
-268°C Hel staje się plynny.
-270°C Piekło zamarza.
-273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych... Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy se flaszeczkę na rozgrzanie..."
 
 
kubi_sos
[Usunięty]

Wysłany: Pią 02 Sty, 2009   

Jasio na klasówce zaczyna slinic sobie ołówek.
Nauczycielka patrzy na to i pyta się:
- Jasio co robisz?
na to Jasio:
- Słyszałem jak mama mówiła do taty "pośliń sobie to ci łatwiej pójdzie"..... :lol:

Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Dostałem piątkę i w mordę!
- Za co dostałeś piątkę?
- Bo pani zapytała mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
- A za co w mordę?!
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6x7.
Tu ojciec zdziwiony:
- Przecież to jeden ****!
- No, też tak powiedziałem!

Pewien gospodarz miał staw pełen piranii. Nad tym stawem była wysoka skarpa. Gospodarz ogłosił że jak ktoś wskoczy do stawu, przepłynie go i jeśli wyjdzie z tego żywy to da mu Dom i Samochód...
Cisza...
Nikt się nie rusza...
No to gospodarz:
-Dam dom, samochód i ... kur*ę...
Po tych słowach leci facet... Wpada do stawu... płynie... wychodzi na brzeg:
- GDZIE TA *****!!!
Gospodarz:
- Już moment żona pobiegła dzwonić...
- GDZIE TA *****!!!
- Ale niech pan tak się nie denerwuje, żona dzwoni właśnie...
- GDZIE TA ***** CO MNIE WEPCHNĘŁA !! !!!!!!!!!!!!!!!! :D


Jedzie Lepper limuzyną przez wieś i jego kierowca przejechał knura. Lepper mówi: - Idź przeproś gospodarzy, wyjaśnij całe zajście.
No to kierowca poszedł i wraca za trzy godziny.
Lepper:Co tak długo
Kierowca: Poszedłem tam i gospodarz poczęstował mnie whisky i cygarem, gospodyni przygotowała wykwintny obiad, a córka zapewniła chwile niezapomnianej rozkoszy
Lepper:jak to zrobiłeś?!
Kierowca:Powiedziałem, że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i, że za******m wieprza
:shock: :hahaha: :hahaha: :hahaha:


Babciu, widziałaś moje tabletki? Miały taki napis LSD...
-Pier**l tabletki! Widziałeś tego czerwonego smoka w kuchni?
 
 
bibi 
*Klubowicz*


Wiek: 32
Dołączył: 13 Cze 2008
Skąd: Złota
Wysłany: Pią 02 Sty, 2009   

3 znajomych postanowiło pojechać na wycieczkę do Afryki. Kilka lat oszczędzali, żyli o chlebie i wodzie. W końcu udało się i pojechali.
Na miejscu jeden zaproponował: -chodzcie kupimy sobie flaszke i się napijemy! -dobry pomysł -odpowiedział drugi, a trzeci: -to ja tyle lat oszczędzałem,żeby się wódki napić?! Przyjechałem coś zobaczyć a nie n***ć się!. Więc tamci poszli sami spili się na całego, wrócili nocą do chatki i poszli spać.
Rano wstają, patrzą- nie ma trzeciego! Wychodzą przed kwaterkę...
Patrzą...
A tam leży krokodyl - gruby, ogromny, piękny krokodyl z otwarta paszcza!
Patrzą - a z tej paszczy wystaje głowa tego trzeciego. Stoją tacy
nawaleni, patrzą i jeden mówi:
- O staaaarrrryyyy, na wódkę sępiłł, a śpiworek to Lacosty....
_________________
*Felicia LXi 1,3 MPI 1997 +LPG
285tys. km w tym 145tys na LPG i ciągle rośnie
*Chevrolet Cruze 1.6 +LPG
 
 
 
Pusio 50
[Usunięty]

Wysłany: Wto 06 Sty, 2009   

Przedszkole. Po zajęciach przedszkolanka pomaga założyć botki jednej z dziewczynek. Męczy się, bo botki są ciasne ale w końu - weszły. Spocona siada na ławce obok a dziewczynka mówi:
- A butki są na złych nóżkach!
Rzeczywiście, lewy na prawy. Ściąga je więc, zakłada znowu, morduje się sapie... wreszcie!
- A to nie są moje buciki... - mówi nagle dziewczynka.
Przedszkolanka zaciska zęby, sciaga botki, ociera pot z czoła...
- ... to są buciki mojego brata, ale mama kazała mi je nosić.
Pani zaciska pięści, liczy do dziesięciu... Wciąga botki znowu na nogi dziewczynki. Uspokaja oddech. Zakłada jej płaszczyk, czapeczkę...
- Masz rękawiczki? - pyta dziewczynkę.
- Mam, schowane w butkach!
 
 
marcho 
Forumowicz



Dołączył: 04 Kwi 2007
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Wto 06 Sty, 2009   

Szedł Stirlitz ulicami nocnego Berlina.
Nagle bomba z prawej, bomba z lewej, bomba z przodu, bomba z tyłu. ...... Virtual dolby surround - pomyślał Stirlitz

Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie.
- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez wzgledu na kolor skóry. Dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz proszę wsiadamy do autobusu. Jasnoniebiescy proszę do przodu, a ciemnoniebiescy do tyłu.
_________________
Felcia 1.9D GLX (1999) jeździ kobieta moja :-)
Audi A3 (2002)
Burgman 650 :-) (2004) - był
Honda GL1500 - jest
 
 
 
Grzesiek_Skoda
[Usunięty]

Wysłany: Czw 08 Sty, 2009   

co robi teściowa na plaży?

przyzwyczaja się do piachu...

:)
 
 
w0dz
[Usunięty]

Wysłany: Czw 08 Sty, 2009   

to i ja coś od siebie

niektóre są być może znane, ale jeśli tak to warto je przypomnieć

w przedszkolu jeden chłopiec do drugiego
-wczoraj znalazłem w domu prezerwatywę na na odtwarzaczu video
-a co to jest odtwarzacz video??

kawał może być przerabiany w zależności od miejsca Polski w którym się znajdujemy!!

był sobie zagorzały kibic lecha poznań który miał już sporo lat na karku, synów wychował w duchu kibolskim, żadnego meczu klubu nikt w rodzinie nie opuścił. ale nadszedł czas na starego kibica i na łożu śmierci mówi tak:
-dzieci moje nauczyłem was miłości do lecha, dawałem przykład, ale pomimo tego że na stadionie krzyczałem LECH całe życie byłem sercem z LEGIĄ
-ojcze co ty pier***isz! majaczysz,
-nie moje dzieci mówię to z pełną świadomością
-to czemu tak powiedziałeś ??
-lepiej żeby umarł kibic legii niż lecha

dwóch starszych panów stoi przed burdelem i jeden do drugiego:
- KAŹMIERZ a co zrobimy by nas tam wpuścili
- wpuszczą nas!! ty się waldek zastanów co zrobim jak nas już tam wpuszczą!!

był sobie króliczek który był bardzo przedsiębiorczy i gospodarował pieniędzmi najlepiej w całym lesie, jego przeciwieństwem był misio ciągle zadłużony u wszystkich w całym lesie, a zeszyt w sklepie roił się od długów misia za wino.
pewnego dnia idzie misio przez las i spotyka królika jadącego na rowerze.
-te królik - krzyknął pijackim głosem - skąd masz rower
-się nie pije się pieniądze zbiera się ma
tydzień potem misio widzi królika jadącego na komarku
-te królik, skąd masz tego rometa
-się nie pije się pieniądze zbiera się ma
tydzień później królik jedzie nowo zakupionym maluchem przez most na drugą stronę rzeki i prze okno zauważył nowiutki lśniący jacht przy brzegu a na jego pokładzie pijany w bele misiu. królik zatrzyma malucha i krzyczy
-misiu skąd masz ten jacht?
-się pije się zbiera butelki się ma

co się mieści w teczkach IPN-u??

odp: to co się nie mieści w głowie

dlaczego sołtys nakazał przebudować wszystkie domy na okrągłe a skrzyżowanie zamienić na rondo??

odp1:bo nie chciał dostac wpier**l za rogiem
druga dopuszczalna możliwość
odp2: nie chce by mu się córka po kontach pieprz**a

pewien cały czas zjarany skejcik wpadł na pomysł by na autostradzie podczepić się pod tira jadąc na deskorolce. pomysł oczywiście szybko zamienił się w katastrofę i skejcik stoi przed świętym piotrem, a ten mówi:
- mam problem. podczas swojego życia nie wniosłeś prawie nic dobrego, ale mimo wszytko byłeś kiedyś ministrantem i dla tego dam ci szanse.
zza mgły wyłoniły się drzwi do trzech pomieszczeń
święty piotr: możesz otworzyć każdy z pokoi tyle razy ile chcesz ale pamiętaj jak wejdziesz to drzwi się zamkną i nie będzie odwrotu. musisz wybrać pomiędzy piekłem, niebem a czyśćcem.
skejcik:no dobra niech będzie
otwiera drzwi nr1. a tam tony czekolady, chipsów, pączków
skejcik pomyślał: jeść przez cała wieczność... ile można ...
otwiera drzwi nr2. a tam kobiety, masy pięknych kobiet rodem z playboya.
skejcik myśli: to jest dobre ale z ciekawości zobaczmy drzwi 3, zawsze przecież mogę tu wejść, a poza tym r**hać całą wieczność to bym miał GO potem na temblaku.
otwiera nr3 a tam gdzie okiem nie sięgnąć pola marychy i haschu, i przygotowane nabite faje wodne... krzyknął
-to jest to i biorąc skręta do ust zaczął sperać po kieszeniach, nagle z krzaków "upraw" wychodzą setki skejcików krzycząc:
-hej nowy! masz ognia??

przychodzi facet do burdelu i idzie do burdel mamy.
-czy ma pani coś za 10zł?
-panie za 10zł to nikt panu dobrze nie zrobi
-ale ja mam taką chcice
burdelmama podrapała się po głowie i z szuflady biurka wyciągnęła deskę z dziurą mówiąc
-proszę tam za ten parawan, a jak pan skończy to proszę oddać na biurko
klient zrobił to co natura mu podpowiedziała i oddał deskę z uśmiechem na ustach
następnego dnia przychodzi znów ten sam klient do tego samego burdelu
-poproszę to samo co wczoraj
i sytuacja powtarza się jeszcze 3 razy
(...)
poproszę to samo co wczoraj
burdelmama wyjmuje deskę bez dziury i kładzie na ladzie mówiąc
-za 5 razem z rzędu, dziewica!!


przychodzi facet do burdelu i pyta czy mają jakąś usługę za 5zł
burdelmama: za parawanem jest automat który robi lody, ale nalerzy przeczytać instrukcje
facet poszedł i czyta instrukcje:
1.wyjąć "sprzęt"
2.włożyć do dziury
3.wrzucić 2zł...
facet wrzucił 2 złote i automat zaczął pracować nagle poczuł pieczenie, ból a po penisie ściekała mu krew, wyciągnął Go, był cały poharatany, ponacinany itp zawołał burdelmamę i mówi
proszę zobaczyć co ta maszyna mi zrobiła!!!rządam wyjaśnień!!
burdelmama:a ile pan wrzucił??
-2zł jak w instrukcji
-nie doczytał pan "wrzucić 2zł aby naostrzyć ołówek"


był pewien burdel który pochwalić się mógł najlepszą renomą w Polsce gdyż dziewczyny zrobią zrobią wszytko co tylko klient zapragnie.
tak więc do tego burdelu wparował facet i krzyczy:
-chcę tak ja jeszcze nikt nigdy nie chciał i nie marzył!!!
wszystkie dziewczyny się przestraszyły gdyż już nie jedną fantazję typu sado-maso przeżyły i odmawiały przyjęcia zlecenia; więc burdelmama podjęła się sprostaniu wymogą klienta by uratować reputację burdelu
poszli do pokoju, wtem dziewczyny zbiegły się do drzwi i nasłuchiwały, nagle słyszą jak burdelmama krzyczy:
-wynoś się ty gnoju, nie masz tu czego szukać.
facet wyleciał z pokoju ja poparzony z butami i spodniami w garści.
dziewczyny pytają :
-jak on chciał... jak on chciał??
-jak chciał??/.... na KREDYT chciał!!!

kominiarz czyszcząc komin poślizgnął się na mokrych dachówkach. cudem zahaczył o rynnę i nie spadł. następnego dnia cud mu spuchł.

kawał dość specyficzny

jedzie 3 ludzi w samochodzie; mechanik,historyk i informatyk
nagle auto zgasło i nie chce odpalić
mechanik: paliwo się skończyło
historyk: już raz się to nam zdarzyło w zeszłym roku
informatyk: wysiądźmy i wsiądźmy może zadziała


przychodzi syn do domu i widzi ojca informatyka pracującego jak zawsze przy komputerze i mówi:
-cześć tato
-cześć synu...gdzie byłeś??
- w wojsku tato.

co to jest w definicji wojskowej kałuża?
akwen wodny nie mający żadnego znaczenia strategicznego

co to w definicji wojskowej jest jezioro?
zagłębienie wypełnione mgłą o wilgotności 100%

jak w wojsku należy opisać budowę łyżki?
łyżka składa się części chwytnej i komory zupnej
 
 
stefcia 
*Klubowicz*


Wiek: 43
Dołączyła: 24 Sie 2008
Skąd: wieś Brzezie :)
Wysłany: Pią 09 Sty, 2009   

Jedzie słoń na rowerze, za nim mrówka na motorku. Nagle mrówka wpada na słonia i powoduje wypadek.
"mrówka czemu mnie nie ominęłaś ?" - pyta słoń
"chciałam, ale bałam się że zabraknie mi benzyny" :)

Ślimaczek schodził po poręczy balkonu. Podszedł facet i go strzepnął.
Za rok gość usłyszał pukanie do drzwi, otwiera a tam ślimaczek stoi i mówi:
"a to przed chwilą to co to kur..., miało być ? ;)
_________________
stefcia: Fabia Combi 2003
Andrzej: 608691948
Aneta: 608379474
 
 
 
Grzesiek_Skoda
[Usunięty]

Wysłany: Pią 09 Sty, 2009   

Jasiu! Nie obgryzaj babci paznokci na stopach!

:evil:





... bo zamknę trumnę ...
 
 
w0dz
[Usunięty]

Wysłany: Sob 10 Sty, 2009   

Grzesiek_Skoda to z tej samej serii

jasiu nie huśtaj wujka!!
jasiu natychmiast przestań huśtać wujka


jasiu nie po to się wujek wieszał żebyś go teraz huśtał
 
 
knefel
[Usunięty]

Wysłany: Sob 10 Sty, 2009   

Warszawiak, Ślązak i Kaszub na wakacjach w Egipcie płynąc łódką wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Złamali pieczęć no i oczywiście z dzbana wyleciał dżinn. "Dobra, uwolniliście mnie, to macie wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego starczy."
Kaszub: "Ja tak kocham Kaszuby... niech zawsze woda w jeziorach będzieczysta, ryb pod dostatkiem a turyści porządni i bogaci." Dżinn: "Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione." Warszawiak: "Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali." Dżinn: "OK. Zrobione."
Ślązak: "Powiedz mi coś więcej o tym murze." Dżinn: "No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Bardzo szczelny - Mysz się nie prześlizgnie."
Ślązak: "Dobra. Nalej wody do pełna." :lol: :lol: :lol:


Policja dała ogłoszenie w sprawie pracy - szukali blondynek. Zgłosiły się trzy na wstępne rozmowy. Policjanci badają ich inteligencję. Pokazują zdjęcie faceta (lewy profil) i pytają się:
- Co może Pani powiedzieć o tym człowieku?
Blondynka nr 1 patrzy i patrzy, i mówi:
- On ma tylko jedno ucho...
Komisja załamana wyrzuca blondynkę nr 1 i prosi następną. Pokazują jej to samo zdjęcie i zadają to samo pytanie. Blondynka nr 2 patrzy i mówi:
- On ma tylko jedno ucho...
Tą też wyrzucają i znudzeni zadają to samo pytanie trzeciej. Blondynka nr 3 patrzy i mówi:
- On nosi szkła kontaktowe.
Gliniarze wertują papiery... i rzeczywiście facet nosi szkła. Pytają się jej, jak to wydedukowała.
- Nie może nosić okularów, bo ma tylko jedno ucho... - odpowiada blondynka.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Kolokacja serwerów - www.eFUZJA.pl
Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 14